Łatwo powiedzieć – gwiżdż na pryszcz…
Paź24

Łatwo powiedzieć – gwiżdż na pryszcz…

Większość kobiet po 25 urodzinach zaczyna z niepokojem oczekiwać kolejnego jubileuszu. W okolicach trzydziestki pojawiają się charakterystyczne objawy, takie jak nerwowy chichot zamiast odpowiedzi na pytanie o wiek, wzrok wbity w lustro w poszukiwaniu zmarszczek i siwych włosów oraz rzewne wspomnienia minionej młodości. Po ostatniej wizycie mojej nastoletniej chrześnicy jestem na jakiś czas wyleczona z tęsknoty za licealną młodością....

Czytaj więcej
Solenie solą w oku
Paź23

Solenie solą w oku

Trochę dziś ponarzekam i trochę będę nauczać oraz grozić paluszkiem. Takie nastroje dopadają mnie na ogół po rodzinnych wizytach, imieninach cioć, wujków oraz innych towarzyskich „eventach”. Niestety, mamy dziś wiedzę i dostęp do niej, mamy również świadomość, że jesteś tym co jesz,  a ja nadal podczas rodzinnych imprez czuję się podtruwana solą, cukrem i smażonym. O ile jestem w stanie tłumaczyć szkodliwość ciast z kremem i góry...

Czytaj więcej
Buszująca w produktach dla dzieci
Paź21

Buszująca w produktach dla dzieci

Jestem absolutnie zauroczona i zachwycona asortymentem w sklepach dla maluszków. Pisałam wcześniej o Stasiu i Ani, czyli o uroczej latorośli mojej dobrej koleżanki. W związku z tym, że stanowią naprawdę fajną rodzinkę, chętnie bywam u nich. Oczywiście nie za często, mam świadomość, że młoda mama potrzebuje czasu dla siebie, dziecka i dla męża. A doba ma tylko 24 godziny. W każdym razie z okazji planowanych wizyt odwiedzam sklepy i...

Czytaj więcej
Uśmiech łasucha
Paź19

Uśmiech łasucha

Całkiem niedawno napomknęłam co nieco na temat słabości do kawy. Przy okazji, między wierszami przyznałam się do czekoladowych grzeszków przeciwko szczupłej sylwetce. Oczywiście to nie jedyne moje słabe punkty, jeśli chodzi o smakołyki. Przyznaję się również do tego, że jestem absolutnie bezbronna na widok soczystych jabłek, niepozornych węgierek czy swojskich pomidorów. Innymi słowy lubię owoce i warzywa. Uśmiech czy smakołyk – oto...

Czytaj więcej
Fit-kot
Paź17

Fit-kot

Mam kota… tak, oczywiście dowcipni przyjaciele zaraz powiedzą, że oni od dawna wiedzą, że coś jest ze mną nie tak, bo mam kota na punkcie… kota. Nie ukrywam, że mój ukochany futrzak cieszy się szczególnymi względami i ma swoje prawa, które oczywiście egzekwuje bez mrugnięcia okiem. Mam kota, a kot ma mnie Jak przystało na niebanalne i wyjątkowe zwierzę mój kiciuś ma oryginalne i równie wyjątkowe imię – Pimpek. Jako nieobiektywna i...

Czytaj więcej