Ceramika na ostro
Lis17

Ceramika na ostro

Małżonek dokonał zakupów dla domu. Do kuchni. I teraz nie wiem czy się cieszyć czy niekonieczne, poczuć się docenioną czy też chciał dać mi coś do zrozumienia. W czym rzecz? Otóż mężczyzna wyposażył nasze gospodarstwo domowe w eleganckie noże ceramiczne oraz komplet silikonowych form do pieczenia. Moja kuchnia – zdrowy umiar Oczywiście pojawi się na pewno pytanie jaki problem stanowi taki skądinąd zacny zakup. Otóż nie jestem fanką...

Czytaj więcej
Jak ubiera się kobieta
Lis14

Jak ubiera się kobieta

Jestem kobietą. Tak śpiewała Edyta Górniak, a ja poniekąd identyfikuję się z tym stwierdzeniem. Mąż potwierdza, że jestem i że się identyfikuję i że czasem nawet to widać. Ale mimo, że jakiś czas temu minęła już moja nastoletniość, nadal nie mogę się przekonać do kobieco poprawnego stylu ubierania, a moja szafa nie pęka w szwach od eleganckich sukienek czy klasycznych kostiumów. Pani w pewnym wieku Na moje szczęście trudno dziś tak...

Czytaj więcej
By słońce zachodziło ładnie
Lis12

By słońce zachodziło ładnie

Postanowiłam podreperować nieco formę, zadbać o wygląd. Nie wiem czy to dobry pomysł przed świętami, kiedy w perspektywie są dni przy suto zastawionym stole…Ale jakby nie patrzeć zaraz po świętach nadejdzie Sylwester, a potem może przydarzyć się karnawałowe wyjście. A zatem staram się stosować rozsądną dietę, a także postanowiłam ćwiczyć. Zachód słońca vs trening Postawiłam na popołudniowe treningi w domowych pieleszach. Wtedy mam...

Czytaj więcej
Lampka do zadań specjalnych
Lis10

Lampka do zadań specjalnych

Osoby, które po raz pierwszy przychodzą do naszego mieszkania, bywają zaskoczone. Złośliwi powiedzą zaraz, że nieładem artystycznym. Czasem tak, ale nie w tym rzecz. Znają mnie jako wielbicielkę czerni i szarości w ubiorze, form prostych i niewyszukanych, jeśli chodzi o dodatki. Tymczasem mieszkanie jest bardzo w kolorze, a raczej w kolorach. Kolorowo mi Kuchnia w pastelach, łazienka w ciepłych brązach z dodatkami w kolorze fuksji....

Czytaj więcej
Co z tym kaszlem…?
Lis07

Co z tym kaszlem…?

Nie należę do chorowitków. Wirusy, infekcje to nie moja specjalność, co w praktyce oznacza, że dopadają mnie rzadko. Raczej ja zajmuję się domowymi pacjentami niż wymagam opieki. Natomiast jeśli już przytrafi mi się jakieś jesienne czy zimowe paskudztwo, jestem nie do życia. Można powiedzieć, że chorowanie idzie mi kiepsko – albo padam albo udaję, że wszystko jest ok. i z dudniącym kaszlem oraz katarem do pasa przymierzam się do mycia...

Czytaj więcej