Jak trafiłam do Gdańska

Nie wiem czemu zarzuca mi się, że nie zawsze potrafię skupić się na konkretach, że zdarza mi się bujać w obłokach, że jestem mistrzynią tzw. dygresji oraz wszelkich działań po drodze. OK. Będę sprawiedliwa, wiem dlaczego. Bo czasem tracę z oczu cel i nagle okazuje się, że np. zamiast rezerwować bilety do kina na najbliższy weekend czytam biografię pisarza.

Wbrew pozorom nie ma w tym nic dziwnego. Szukałam ciekawego filmu, czytałam recenzje, trafiłam na wypowiedzi na temat „Wilka z Wall Street”, zainteresowałam się na chwilę książką Jordana Belforta. Potem myśli pobiegły w stronę Leonarda di Caprio. Książka, boski Leo… pomyślałam o filmie „Chłopięcy świat” i tak doszłam do Tobiasa Wolffa. Dlatego na pytanie męża o rezerwację biletów odpowiedzią było pełne skruchy milczenie.

nowe mieszkania

Fot:www.polnord.pl

Nadmorskie marzenia o czterech kątach
W taki mniej więcej sposób trafiłam do… Gdańska. A właściwie na osiedle Dwa Tarasy w malowniczym Ujeścisku. Oczywiście zrozumiem pytanie czemu właściwie interesują mnie mieszkania na sprzedaż w Gdańsku, który jest oddalony o setki kilometrów od naszego aktualnego adresu. Interesować się mogę, bo wybrzeże uwielbiam i zawsze chciałam mieszkać nad morzem. Opcje były dwie – albo jakaś nadmorska osada albo cudowny, historyczny Gdańsk.

Dwa Tarasy? Jak najbardziej
Ale do rzeczy – wytłumaczę się może z tego jak trafiłam na malowniczo położone gdańskie osiedle, które już wkrótce zapełni się lokatorami i będzie tętnić życiem. Sytuacja jest prosta i oczywista – jedna z moich koleżanek prezentowała mi przy kawie mieszkania w Warszawie, które ogląda, bierze pod uwagę jako swoje nowe rodzinne lokum. Po spotkaniu podesłała mi jakieś linki. Oglądałam, zagłębiałam się i wchodziłam w temat coraz bardziej. Jak się okazuje moje ścieżki zawsze prowadzą nad morze, więc całkiem uzasadniona jest moja znajomość warunków na gdańskich Dwóch Tarasach. Dowiedziałam się na przykład, że mogłabym wybrać mieszkanie małe i kameralne albo okazałe – czteropokojowe. Okolica jest spokojna i zielona, ale nie na peryferiach. Ogródki, place zabaw, sklepy, szkoły, przedszkola i czego dusza zapragnie. Podoba mi się…

Właśnie odebrałam mail od koleżanki, zapytała która z przesłanych ofert jest najciekawsza. Moim zdaniem… Co mam odpowiedzieć? Że fajnie byłoby zamieszkać w rozkładowym 3-pokojowym mieszaniu z tarasem? W Gdańsku…

Autor: Aneta

Udostępnij ten post na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *