Profilaktyka przede wszystkim – krople do uszu

Pozostanę w kręgu zagadnień związanych ze zdrowiem, higieną oraz tabu. Jak się okazuje tematów, których nie lubimy poruszać jest całkiem sporo i mogą do nich należeć nawet… uszy. A przecież jest to część naszego ciała, którą „nosimy na wierzchu”. Tymczasem do rzadko poruszanych tematów należy higiena uszu.

Nie taka woskowina straszna…

czyszczenie ucha

Nie wkładamy do ucha patyczków!

A zatem rozprawiamy się z kolejnym zagadnieniem, które jest istotne, a nie lubimy o nim mówić. Już samo określenie „woskowina w uchu” brzmi dla niektórych niezbyt interesująco. Tymczasem jest to zjawisko jak najbardziej naturalne, potrzebne i fizjologiczne. Woskowina uszna chroni ucho przez infekcjami, bakteriami. Jest swoistym filtrem zabezpieczającym przed czynnikami takimi jak kurz, pyłki, woda oraz urazy mechaniczne. W zdrowo funkcjonującym uchu woskowina jest usuwana samoistnie, a do naszych zadań należy jedynie oczyszczenie małżowiny usznej. Bez inwazyjnego pakowania patyczków czy innych „narzędzi” głęboko do ucha.

U lekarza

Czasem trzeba iść do laryngologa

Ale czasem bywa jej za dużo
Czasami jednak zdarza się nadprodukcja woskowiny albo warunki zewnętrzne powodują powstanie tak zwanego korka. Niejednokrotnie sami przyczyniamy się do zatkania ucha, właśnie poprzez używanie patyczków i upychanie woskowiny. Objawy, które towarzyszą tej pozornie niewinnej dolegliwości są zdecydowanie uciążliwie. Bo jak tu funkcjonować z szumem i bólem w uszach, a nawet częściową utratą słuchu czy zawrotami głowy? Na ogół w przypadku takich objawów trzeba wybrać się do laryngologa, który szybko i skutecznie przepłucze zatkane przewody słuchowe.

Krople drążą woskowinę…
Tymczasem wystarczą odpowiednie krople do uszu stosowane profilaktycznie. Warto po nie sięgać szczególnie wtedy, kiedy przebywa się w zanieczyszczonym środowisku, po kąpielach w basenie, jeziorach czy morzu. Niektóre osoby mają niestety tendencje do większej produkcji woskowiny albo wąski przewód słuchowy (ja!). Wtedy dla zdrowia i higieny warto systematycznie używać kropli, które łagodnie rozmiękczają i usuwają materiał na ewentualny korek w uchu.

krople solwax

Stosujemy krople do uszu

Od pewnego czasu używam kropli do uszu Solwax Active, ponieważ są skuteczne i proste w obsłudze, co jest dla mnie bardzo istotne. Od kiedy korzystam z kropelek systematycznie, nie mam żadnych problemów z uszami. Ale nawet jeśli zaczynamy odczuwać dyskomfort, pojawia się szum w uchu, warto zastosować krople codziennie przez kilka dni. Powinny rozwiązać problem zalegającej woskowiny.

A zatem bez niepotrzebnego wstydu i skrępowania:
• dbamy o uszy i słuch,
• stosujemy bezpieczne kropelki,
• nie wpychamy do uszu żadnych niebezpiecznych patyczków.

Zdjęcia: solwax.pl, Depositphotos, Shutterstock

Autor: Aneta

Udostępnij ten post na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *