Marzec to miesiąc, w którym zaczyna się wiosna, to również czas, kiedy pora wyjąć z apteczki zestaw na najbliższe miesiące – tabletki Claritine oraz krople do nosa i oczu. Tadam! Sezon na alergiczne niedogodności uważam za otwarty.
Oczywiście objawy alergiczne można mieć przez cały rok, również w przypadku alergii wziewnej. Uczulają bowiem:
• pyłki roślin,
• roztocza kurzu domowego,
• sierść zwierząt domowych,
• zarodniki pleśni.
W moim przypadku są to jednakże roślinki, uff.. jak dobrze, że nie wszechobecny kurz czy sierść naszych ukochanych zwierzaków.
Jeśli chodzi o alergię wziewną moi przeciwnicy to przede wszystkim brzoza, leszczyna trawy oraz bylica, czyli lider wśród chwastów jeśli chodzi o alergię. W związku z takim zestawem miewałam oczywiście typowe, aczkolwiek uciążliwe objawy, takie jak:
• katar,
• łzawienie,
• swędzenie,
• podrażniona skóra,
• drapanie w gardle.
Na szczęście moje i szerokiej rzeszy alergików (zgodnie z wynikami badań ECAP problem alergii dotyczy ok. 40% Polaków) są już leki skuteczne lecz nie wywołujące senności, osłabienia, które uniemożliwiałyby normalne funkcjonowanie. Substancją, która znajduje szerokie zastosowanie jest loratadyna o działaniu przeciwhistaminowym. Claritine tabletki, które już zaczęłam zażywać zawierają właśnie rzeczoną loratadynę i w moim przypadku pięknie redukują kichanie, wodę z nosa, łagodzą świąd i łzawienie. Szczegółowe informacje na temat leku Claritine Allergy w ulotce. Trzeba przeczytać oczywiście!
Zdjęcia: shutterstock, claritine.pl